Ś Ń Ń

Jutro będzie wojna?

projekt architektoniczny:
Tomasz Świetlik, asystent: Michał Kulesza
projekt graficzny:
Maciek Chodziński, Katarzyna Łygońska
\
kurator: Szymon Maliborski
produkcja: Aleksandra Nasiorowska, Julia Kern-Protassewicz

Kim są Polacy jako wspólnota polityczna, kiedy i po co wymyślono nowoczesny naród oraz czy można było zrobić coś inaczej? W kontekście stulecia niepodległości Polski wystawa Czy jutro będzie wojna? wyraża wojenne przeczuciach i obawy, ale też odwołuje do tradycji militarnej i symboli walki zbrojnej. Przygląda się propozycjom rewolucji społeczno-politycznej wokół insurekcji kościuszkowskiej, „ludowym” historiom społecznym czy grom z kanonem politycznej wyobraźni fundowanym na wyobrażeniach wodzów i politycznych przywódców.

Każdego dnia przestrzeń wystawy przekształcana była w scenę dla działań teatralnych, dotykających kwestii najbardziej współczesnych podziałów politycznych. Z kolei przestrzeń zewnętrzna przy hali Muzeum służyła za „poligon taneczny” złożony dla komandosów sztuki ubranych w mundury we wzorze „antymoro” autorstwa Jerzego Szumczyka, którzy wciągali do działania widzów wystawy.

Architektura wystawy składa się z kilku przestrzeni. W hali na terenie gdyńskiego lotniska eksponowane są prace artystyczne, których konstelacyjne rozmieszczenie wynika z łączącej je skomplikowanej sieci relacji. Widz kluczy niczym w labiryncie, odkrywając wciąż nowe sensy i powiązania.

Połowa ekspozycji umiejscowiona jest na surowej ziemi. Znajdziemy tam scenę i widownię dla spektakli teatralnych, zbudowaną z rozrzuconych elementów instalacji artystycznej Demos Andreasa Angelidakisa. Ziemia we wnętrzu wystawy stanowi dopełnienie treści o bardziej abstrakcyjnym charakterze i przypomina zwiedzającym o realności omawianych zagadnień i ich materialnych konsekwencjach. Na wejściu do hali umieszczono widoczny z daleka, przyciągający wzrok mural Jadwigi Sawickiej. Do interakcji z wystawą zachęcają również obleczone we wzór „antymoro” i rozlokowane przed halą przeszkody przeciwczołgowe. Intrygują, bawią, odczarowują, a tym samym dekonstruują militarną estetykę.